Jump to content

Jego banan

34.90 zł 29.92 zł - 4.98 zł
  • Book category
    Septem
  • ISBN
    978-83-798-5450-9
  • Author(s)
    Penelope Bloom
  • Release date
    14.05.2020

 

Mój szef lubi jasne zasady, jednej z nich nikt nie śmie złamać Chodzi o jego banana.

 

Poważnie. Facet jest uzależniony od potasu.

 

Oczywiście, to ja po niego nieopatrznie sięgnęłam. Technicznie rzecz ujmując, wsadziłam go sobie do ust. Co więcej przeżułam a nawet połknęłam.

 

Taaak, wiem. Niedobra, niedobra dziewczynka.

 

I wtedy go zobaczyłam. Wierzcie mi lub nie, ale to, że właśnie dławiłam się jego bananem, raczej nie zrobiło na nim najlepszego wrażenia.

 

Zacznijmy jednak od początku. Zanim miałam czelność sięgnąć po należącego do milionera banana, dostałam swoje pierwsze ważne zlecenie jako reporterka. I wyjątkowo nie było to jak zwykle byle jakie zadanie, wyskrobki z dna garnka, których nikt nie chciał. Nic w stylu przepytywania śmieciarza o jego ulubione rejony miasta, czy pisania o wielkiej wadze zbierania psich kup z trawników i placów.

 

Nie. Nic z powyższych, dziękuję bardzo.

 

To był prawdziwy przełom w mojej karierze. Szansa, by udowodnić, że nie jestem żadną nieudolną, niezdarną, przyciągającą pecha, chodzącą katastrofą. Wchodziłam w środowisko biznesowe miałam zinfiltrować Galleon Enterprises, by potwierdzić zarzuty o korupcję.

 

Tu wchodzi podkład muzyczny z Jamesa Bonda.

 

Wreszcie byłam na właściwym miejscu. Jedyne, co musiałam zrobić, to zdobyć posadę stażystki i zdemaskować Brucea Chambersona.

 

Starając się nie zwracać uwagi na to, że facet wygląda jak wyrzeźbiony w płynnym kobiecym pożądaniu, a inni mężczyźni po prostu muszą przy nim kwestionować swoją seksualność. To się musiało udać. Bez żadnych katastrof. Zero fuszerki. Weź się w garść, skup się! na mniej niż godzinkę.

 

Przenieśmy się teraz do sali konferencyjnej. To tutaj znajdziecie mnie przed tą doniosłą, kluczową dla mojej kariery rozmową. Z bananem w dłoni. Podpisanym JEGO imieniem. Już za chwilkę on pojawi się w drzwiach i zobaczy mnie ze zdradzieckim żółtym dowodem mojej winy. A kilka sekund później zdecyduje się mnie zatrudnić.

 

Tak, wiem. Ja też nie uznałam tego za dobry znak.

 

Recommended Comments

There are no comments to display.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...

Important Information

W celu świadczenie usług przez nasz Serwis na najwyższym poziomie, w ramach Serwisu wykorzystujemy pliki Cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze stron Serwisu IPSBEYOND.PL bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie dokonacie Państwo zmiany ustawień przeglądarki internetowej to wyrażacie zgodę na zapisywanie plików Cookies.